Seria Niefortunnych Zdarzeń

Licząc na krótkotrwałą pamięć obywateli totalitarna opozycja serwuje nam przekaz, że blokada Sejmu była spowodowana protestem przeciwko nieprawidłowo uchwalonej ustawie budżetowej. Wynika z tego, że posłowie PO i .N to ludzie obdarzeni zdolnościami prekognitywnymi – zablokowali mównicę, bo przewidzieli, że budżet będzie źle uchwalony.

Prawda jest nieco bardziej prozaiczna: oni protestowali przeciwko problemowi, który sami stworzyli. Każdy powód był dobry, żeby rozpocząć protest. W tym wypadku był to projekt zmiany organizacji pracy dziennikarzy w Parlamencie i usunięcie z obrad błazna, który sprowokował Marszałka Sejmu.

Cała akcja była skierowana na zablokowanie ustawy budżetowej i dezubekizacyjnej, a celem alternatywnym było sprowokowanie rządzących do użycia siły- w świat miały pójść obrazki, jak totalitarna władza usuwa brutalnie posłów broniących demokracji.

Plan nie wypalił z kilku powodów: większość parlamentarna nie dała się sprowokować, blokada zamieniła się w kabaret ze śpiewami i tańcami, manifestacje KOD przerodziły się w pijacki bełkot,  a Trzej Królowie rewolucji z dokonali samozaorania; jeden wyjechał na narty/sanki, drugi uprawiał seks turystykę w ciepłych krajach, a trzeci okazał się drobnym oszustem.

Wyszło śmiesznie, ale sprawa jest poważna.

Wydarzenia, z którymi mieliśmy do czynienia na przełomie roku były ewidentną próbą destabilizacji państwa, która miała doprowadzić do zmiany władzy w sposób niedemokratyczny. Takie próby były już od momentu, kiedy konserwatywna prawica wygrała wybory, ale na przełomie 2016/17 nastąpiło gwałtowne ich spiętrzenie. Trudno uwierzyć, że nagromadzenie i synchronizacja zdarzeń, które nastąpiły po 13. grudnia były przypadkowe. Mimo to, tym razem zmasowana akcja zakończyła się fiaskiem.

Jednak ci, którzy przegrali teraz bitwę, są nadal w stanie prowadzić wojnę. Nie wolno lekceważyć przeciwnika, mimo iż chwilowo został ośmieszony i skompromitowany.

Na początek warto pomyśleć o karach finansowych dla sabotażystów z  PO i .N , odpowiednio wysokich, żeby nie zachciało im się znowu blokować pracy Sejmu. Osobiście jestem zdania, że wynagrodzenia powinien im płacić Soros, bo to jego interesy reprezentują. Jeśli już nie płaci…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.